Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: waldirama
2008-05-06, 23:21
GP Bahrajnu: tylko Ferrari szybsze od Kubicy!
Autor Wiadomość
waldirama 
Staff Weteran






Wiek: 39
Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 5340

Wysłany: 2008-04-06, 16:49   GP Bahrajnu: tylko Ferrari szybsze od Kubicy!

Robert Kubica (BMW Sauber), który wystartował z pole position, zajął trzecie miejsce w Grand Prix Bahrajnu, trzeciej eliminacji mistrzostw świata Formuły 1, rozegranej na torze Bahrain International Circuit. Polak po raz trzeci w karierze stanął na podium! Wygrał, po raz szósty w karierze, Brazylijczyk Felipe Massa (Ferrari). Drugi był jego kolega z zespołu, mistrz świata, Fin Kimi Raikkonen. Kubica przegrał zatem tylko z dwoma kierowcami prowadzącymi najszybsze bolidy w stawce.

Kubica po raz pierwszy w historii wystartował z pole position. Polak spóźnił jednak nieco start, a jak strzała ruszył z drugiego pola startowego Felipe Massa (Ferrari). Drugi z bolidów Ferrari także wystartował świetnie - mistrz świata Kimi Raikkonen przesunął się z 4. na 3. pozycję. Aż na 10. miejsce z 3. spadł Lewis Hamilton (McLaren), który miał na starcie duże problemy. Dodatkowo zderzył się z byłym partnerem z teamu, dwukrotnym mistrzem świata, Fernando Alonso (Renault).

Kubica w pierwszy zakręt wjechał na drugiej pozycji. Massa uciekał Polakowi dość szybko. Przewaga Brazylijczyka powiększała się. Na trzecim okrążeniu Kubicę wyprzedził drugi z kierowców Ferrari. Raikonnen na prostej zrównał się z bolidem BMW Sauber, a na dwóch kolejnych zakrętach wysforował się przed niego.

Po pięciu okrążeniach na prowadzeniu był Massa, który o 3,5 s wyprzedzał Raikkonena, do którego z kolei Kubica tracił niespełna sekundę. 2,1 s za Polakiem jechał jego partner z teamu, Nick Heidfeld. Dopiero na 18. pozycji jechał Hamilton, który musiał po kolizji zjechać do boksu.

Kubica utrzymywał dystans do mistrza świata. Raikkonen nie uciekał Polakowi - na 12. okrążeniu jechał zaledwie 1,1 s przed kierowcą BMW Sauber. Szybko jechał za to Massa, który powiększał przewagę nad swym partnerem z zespołu. Do Kubicy tracił Heidfeld, po 12 okrążeniach już prawie 5 sekund. Na 5. pozycji jechał Heikki Kovalainen (McLaren), na 6. Jarno Trulli (Toyota), na 7. Nico Rosberg (Willliams), zaś na 8. Mark Webber (Red Bull).

W takiej kolejności kierowcy dojechali do 17. okrążenia. Wtedy to, jako pierwszy z całej stawki, do boksu zjechał Kubica. Zmiana opon (z "miękkich" na "miękkie") i tankowanie trwały niespełna 9 sekund. Kubica na tor powrócił na 9. pozycji. Po chwili popełnił drobny błąd i musiał zjechać na pobocze. Szybko jednak powrócił i... "wykręcił" lepszy czas od Heidfelda, który miał w tym momencie lżejszy w tym momencie bolid.

Gdy wszyscy zawodnicy byli juz po wizytach w boksach, w czołówce kolejność się nie zmieniła. Nadal prowadził Massa, który na 24. okrążeniu miał 5 sekund przewagi nad Raikkonenem. Fin z kolei powiększył różnicę dzielącą go od Kubicy do ponad 6 sekund. Polak stracił więc podczas tych rund, na których bolidy zjeżdżały do boksów, do mistrza świata około 5 sekund. Nad Heidfeldem utrzymywał przewagę wynoszącą około 5 sekund. Kolejni zawodnicy tracili już sporo. Jadący na piątej pozycji Kovalainen tracił już do Heidfelda prawie 12 sekund. Hamilton przesunął się na 14. miejsce, a po wyprzedzeniu Giancarlo Fisichelli na 13.

Kubica tracił do Raikkonena. Na 35. okrążeniu jechał już 12 sekund za mistrzem świata. Fin jechał dobrze i zbliżał się do Massy. Na czwartej pozycji, jechał Heidfeld.

Na 38. okrążeniu do boksu zjechał Massa, po nim Raikkonen, a dopiero po dwóch kierowcach Ferrari uczynił to Kubica. Polak przez 2 okrążenia był na czele stawki, a gdy zjechał - prowadzenie przejął Heidfeld. Gdy wszyscy zawodnicy z czołówki "zaliczyli" po dwie wizyty na stanowisku serwisowym sytuacja w czołówce powróciła do stanu sprzed drugich tankowań.

Na 10 okrążeń przed metą na czele jechał Massa, 7 sekund za nim był Raikkonen. Kubica tracił do Fina niespełna 4 sekundy. 5 sekund za Polakiem jechał Heidfeld.

W takiej też kolejności kierowcy minęli linię mety. Wygrał - podobnie jak przed rokiem - Massa, drugi był Raikkonen, zaś trzeci Kubica. Na czwartym miejscu finiszował Heidfeld. Piąty był Kovalainen, szósty Trulli, siódmy Webber, zaś ósmy Rosberg. Dopiero na 13. pozycji wyścig ukończył Hamilton.

Kubica przegrał zatem tylko z szybkimi bolidami Ferrari. Zajął trzecie miejsce. Po raz trzeci w karierze stanął na podium wyścigów F1. Przed dwoma tygodniami był drugi w Malezji, zaś w 2006 był trzeci na włoskim torze Monza.

W klasyfikacji generalnej Kubica awansował na 4. miejsce. Prowadzi Raikkonen (19 pkt), przed Heidfeldem (16 pkt) i Hamiltonem (14 pkt). Polak ma 14 punktów, tyle samo co Brytyjczyk, ale kierowca McLarena ma jeden wygrany wyścig i to kryterium decyduje o tym, że jest wyżej. 14 punktów ma także Kovalainen, ale ten z kolei ma gorszy od Kubicy bilans najwyższych miejsc.

W klasyfikacji konstruktorów prowadzi, z dorobkiem 30 punktów, BMW Sauber. 29 punktów ma Ferrari, 28 - McLaren.
_________________

 
     
paweuu 



Wiek: 27
Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 156

Wysłany: 2008-04-07, 19:14   

BRAWO Robert :)

Ciekawe czy doczekamy pierwszego miejsca w tym sezonie :D
 
     
pawel666m 



Wiek: 32
Dołączył: 27 Sty 2008
Posty: 99

Wysłany: 2008-04-07, 21:51   

ja tam jestem optymista coraz lepsze tempo z wyścigu na wyścig jeszcze tylko troszkę osiągi przeszkadzają ale cóż tylko dopracować i będzie pierwsze miejsce :respect: :super:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

statystyka

                                              Dotacja dla Forum | Dodaj plakat filmowy | Reklama w serwisie | Promuj Filmomaniaka!


























Nowy komediowy projekt gwiazdora "American Pie"

Pattinson: saga nie odwołuje się do religii mormońskiej

Peter Jackson jednak bliżej "Hobbita"

Stallone: Jako aktor nie mam już zbyt wiele czasu